Henryk
Nie — nie! Tamtego dawno pogrzebiono!
Patrzaj! Wyrokuj: czy on jeszcze żyje.
Zrywa kaptur z twarzy, widać blade, wygłodniałe, zniszczone oblicze.
Benedykt
Cofa się przerażony.
O panie! Panie! To wyście271 naprawdę!
Henryk
Powiedzże272 mi to! Utkwij oczy we mnie,
badaj i powiedz, czy to ja... Bo chociaż