odrodziła się moja miłość w zmarłym,
posępną grozą przepełnionym świecie.
I znowu w fali świetlnego żywiołu
rozpłomieniły się wzgórza radością,
morze rozkoszą, a niebiańskie dale
szczęściem — i znowu w mej piersi poczęły
rwać się do życia i wrzeć świeże siły:
zwarły się we mnie znów w przemożną wolę,
ażeby walczyć, niemal dotykalnie,
przeciwko memu wiądowi351... Lecz jeszczem