nie był wyzdrowion352, ale czułem jedno:

że wyzdrowieję albo też z nią razem

jednakiej doznam śmierci...

Posłuchajcie!

Wbrew mojej woli, na przekór mym prośbom

wiodła mnie z sobą do Salerny. Chciałem

złamać jej śluby — ale mnie przemogła...

Prawda: Południa raje hamowały

nieraz jej kroki; w kwiecistych smaragdach353

gór apenińskich stawała zdumiona,