błyskawicowa wdzierała się we mnie,
paląc i krając mi serce! Straciłem
zmysły! I z dźwierzy357 poleciały trzaski,
krew popłynęła z moich pięści obu,
zdawało mi się, że wszedłem przez ścianę!
I oto, mówię, leżała przede mną
naga, jak Ewa, silnie przywiązana
do deski... Patrzcie, mężowie, naonczas358
trzeci mnie dotknął promień świętej łaski.
Cud się wypełnił, byłem uzdrowiony!