już jej nie spotkasz takiej, jaką znałeś.

Jeszcze naonczas, kiedym ją odwiązał

od stołu mistrza i uniósł ze sobą

ten dar niebiosów, upadła, złamana.

Naprzód tygodnie długie przeleżała

w ciężkiej gorączce, a potem, powstawszy

z łoża boleści, była przemieniona.

Chociaż ją nogi zaledwie udźwigły361,

nie chciała żadną miarą dosiąść konia,

któregom dla niej najął do podróży.