Szczéry tam uśmiéch, nieobłudna mowa.

Bo gminny człowiek czy gniewem się żarzy,

Czy w przyjacielskie obejmie ramiona,

Zawsze mu widno z ruszenia i z twarzy,

Że to mówi, co myśli — co myśli, wykona.

A gminna dziewica gdy ci się zaśmieje,

I gdy przysięgę powtórzy rumieńcem,

Możesz, o bracie! mieć pewną nadzieję,

Że już się z innym nie bawi młodzieńcem;

I w chwilę potém, jak się zarumieni,