Nie drwi z twych przysiąg i z twoich płomieni.

Sylf

Ostry gdy poświst jęczy po lesie,

Hukiem zniszczenia w drzewa kołacze,

Liściem Sylf szumi, wiatrem żal niesie,

I rosą zapłacze.

Burza z wściekłością walczy i jęczy,

A Sylf znów teskno dzwoni i nuci,

Póki go żywne słońce z za tęczy

Do życia nie wróci.