Więc niech brzmią niezgodne tony,
Niech się przykrym ozwą jękiem!
Ja znowu naciągam stróny,
Będę puszczać dźwięk za dźwiękiem!
Między ziemią a rajem
O bracia! wyznać nam trzeba,
I wyrzec słowy świętemi:
«Że kształty pochodzą z ziemi,
Przymioty darem są nieba!»
Patrz! tu dźwięcznie w pustéj ciszy