Strumyk swe skargi rozwodzi,

A tu trawka, którą chłodzi,

Wiosnę czuje, skargi słyszy;

Ten poważny śpiéw strumyka,

Ta trawka, co woni majem,

Zawieszają śmiertelnika

Pomiędzy ziemią i rajem.

Bo bracia! wyznać nam trzeba,

I wyrzec słowy świętemi:

«Trawa i woda są z ziemi,