Zwodnica! strojna w gazę przezroczystych chmurek

Nęciła młode serce niebieskiemi wdzięki.

Złociła dnie żywota, poskramiała burze,

Karmiła moję duszę pociechą niebiana,

Stroiła me uczucia w wiecznie młode róże.

Strzegła mojego serca wśród walki żywiołów,

I gorycz z żywotnego wylawszy kielicha,

Prowadziła za rękę pomiędzy aniołów.

Wstąpiła w moje serce: Nadzieja pobladła,

Miłość mi spowszedniała jak powiędła róża,