I takie zacząłem komponować wiersze:
(Lecz wprzódym kapelusz jeszcze głębiéj wmiesił).
Oj! jeszcze nie biéda, choć zima tak skrzepła;
Kajdany na nogach? to tylko dla ciepła;
A straż ta z żołnierzy? to przeciw złodziejom.
Wszak człowiek powinien czoła nawałnicy
Odważnie nadstawić, i na szubienicy
Dopiero, pod stryczkiem, plunąć w pysk nadziejom.
Oj! jeszcze nie biéda, póki lulkę palę,
I póki mi jeszcze pozwolą Moskale