Do ciebie matki z głębi łon

Wznosiły łzawy głos,

Byś nad ich dziećmi litość miał;

I głaz by skargi te wzruszyły,

A tyś mniej czuły był niż głaz,

Sminteju na ludzki ból!...

Pieśń przechodziła z wolna w żałosną, pełną bólu elegię. W cyrku uczyniła się cisza. Po chwili cezar, sam wzruszony, począł śpiewać dalej:

Mógłżeś formingi boskiej brzmieniem

Zgłuszyć lamenty serc i krzyk,

Gdy oko jeszcze dziś