Patrz! pajęczyny świecą jak obrączki,

A pień spróchniały, jak leśny kaganiec,

Błędne ogniki wzięły się za rączki

I w mrokach dziwny rozpoczęły taniec.

A na mchach leśnych cudownie się złoci

Zaklęty czarem, złoty kwiat paproci...

O pani moja jasna! o królewno!

Ukoję ciebie moją zwrotką śpiewną,

Życie ci czarem bajecznym rozzłocę,

W te jasne, złote, świętojańskie noce!