Tajemny moczar leśny wody swe rozlewa.

Nad brzegiem chylą czoła zadumane drzewa

I toń mroczy się szara wśród liści oprawy.

Zachód! Przez drzew warkocze blasków snop różowy

Wśród mgły na wodach mętnych z wolna się rozlewa.

Nad brzegiem chylą czoła przebudzone drzewa,

Skąpane w jasnych blasków koronie tęczowej.

Na liściu lilii płynie przez wodne obszary

Rusałka — wiatr jej włosy złociste rozwiewa.

Nad brzegiem chylą czoła zadziwione drzewa