Wtedy niebo jest jasne, nieburzliwe fale,
Więc ściągnij statek z brzegu, posłuszny wiatrowi,
I na wodę! a przybór opatrz doskonale.
Lecz wracaj jak najspieszniej w swe domowe ściany.
Nie czekaj winobrania ani dżdżów jesieni,
Ni burzy, gdy Not165 groźnie zaświszczy w przestrzeni,
A z deszczem Zeusa do dna poruszy bałwany —
Jesienią byt na morzu nie jest pożądany.
Inaczej się żegluga przedstawia nam w wiośnie.
Gdy z nowym rokiem wrona zaznaczy na ziemi