Z dziewięciu, co chleb z jego rąk i stołu jadły.

A zemstą i wściekłością uniesiony razem.

Dwunastu zarznął Trojan okrutnym żelazem.

Zapuścił ogień, wszystko chcąc strawić ze stosem,

Nareszcie wzywał smutnym przyjaciela głosem:

— «Żegnam cię, mój Patroklu! Ta cześć przy pogrzebie

Niechaj cię nawet w ciemnym pocieszy Erebie!

Co tylko ci przyrzekłem, wszystko wykonałem:

Razem dwunastu Trojan z twoim spalę ciałem.

Sam Hektor nie od ognia na drzewie pożarty,