On tym bardziej zapalon bystry bieg natężył,

Lecz kiedy prawie byli tuż przy samym kresie,

Odyseusz do Pallady taka modłę niesie:

— «Niech mnie w biegu twa pomoc zwycięzcą uczyni»!

Nie bez skutku się udał do swojej bogini:

Wlała mu w członki czerstwość, nową lekkość w nogi.

I kiedy już wytkniętej dobiegali drogi,

Padł Ajas. Od Pallady przyszła ta ohyda:

W miejscu śliskim, krwią zlanym, gdzie ręka Pelida

Rżnęła woły ryczące pod zabójczym ciosem,