Tenże wzrost, taż maść w obu, i też same lata:

Na Pijerze od Feba wychowane klacze,

Wszędzie Aresa groźby niosą i rozpacze.

Z mężów pierwszy był Ajaks, gdy Pelid się gniewał:

Bo i konie, na których postrachy rozsiewał,

Najdzielnieysze miał Pelid, i między rycerze

Siłą, wzrostem, odwagą on pierwszeństwo bierze.

Teraz gniewny spokojnie siedzi w swojej nawie.

Wojsko jego w rycerskiej niebędące sprawie,

Bezczynność grą przerywa: ci łuk ciągną tęgi,