Kiedy nią twarde ścina dęby na okręty:

Tak mocny w tobie umysł i niczym nie zgięty.

Przecież nie mów o darach Kiprydy z ohydą,

Należy przyjąć dary, co od bogów idą:

Któż, biorąc je, zasłużyć może na naganę?

Teraz, jeżeli żądasz, ja do bitwy stanę,

Lecz niech spokojnie w polu siędą wojska oba,

A twój brat i Menelaj, gdy się tak podoba,

Sam na sam się rozprawią o Heleny wdzięki.

Dla którego zwycięstwo przeznaczone ręki,