Hektor z męstwa, Odyseusz zaszczycony z rady,

Rozmierzają plac między zbrojnymi gromady,

Trzęsą losy, w przyłbicy położone na dnie,

Na kogo pocisk rzucić pierwszego wypadnie.

Do bogów zaś narody oba ręce wznoszą

I Grecy, i Trojanie tak Zeusa proszą:

— «Wielki boże! Którego władza z Idy słynie,

Niechaj natychmiast sprawca tylu nieszczęść zginie,

Niech go czarne Hadesa191 siedlisko zabierze!

Dwa narody zaś wieczne niech złączy przymierze!