Co zaś Diomed — próżno oszczepu nie ciska,

Trafia go w piersi, zwala wpośród bojowiska.

Brat skoczył z wozu, jednak nie śmiał trupa bronić;

I ten przed czarną śmiercią nie mógłby się schronić,

Lecz go Hefajst, obłokiem pokrywszy, ocalił,

Żeby do reszty ojca smutek nie przywalił.

Zatem zwycięzca pyszne ich rumaki bierze

I do nawy262 przez swoje odsyła żołnierze263.

Obaczywszy, że jeden syn Daresa bieży,

Drugi smutnie na piasku rozciągniony leży,