Miłego Deipila tą pracą obciążył,

Ażeby z nimi z pola do okrętów dążył;

W nim sobie mężny Stenel najwięcej podoba,

W jednym są wieku, jedne mają myśli oba.

To zrobiwszy, lejc bierze, na wóz pyszny wsiada

I wkrótce przyjaciela swojego dopada.

Tydeid spiżem lśniącą uzbrojony dzidą,

Widząc, że mdła295 bogini, ścigał za Kiprydą...

Wreszcie ją długim goniąc śmiały rycerz biegiem,

Dopędził między Trojan walecznych szeregiem.