A Ares okrył pole nieprzejrzaną nocą...

Feb301 Ajnejasza w swoim krytego kościele302,

Tchnąwszy mu ogień w piersi, postawia na czele;

Niezmiernie towarzysze jego się cieszyły,

Że im wrócił wódz pełen zdrowia, męstwa, siły,

Ale nikt go nie pyta: bitwa nie pozwala,

Którą Feb, Ares, krwawa niezgoda zapala.

Achajom niezwalczeni dowodzą mężowie,

Odyseusz i Diomed, i dwaj Ajasowie;

Nic ich siły trojańskie, nic nie trwożą krzyki,