Stracił moc w ręce, długą pracą zmordowany,

Uniósłszy puklerz, czarną krew ocierał z rany.

Dotknąwszy jarzma Pallas w tym rzecze sposobie:

— «Możnaż wierzyć, że płynie krew Tydejda w tobie?

Ojciec miał umysł wielki, chociaż w ciele małem.

Z jednakim na plac boju wychodził zapałem;

A gdym go chciała czasem w zapędzie utrzymać,

Nie przestawał się rycerz w mężnym sercu zżymać.

Przybył do Teb za posła wspólnej Greków rady,

Jam kazała spokojnie używać biesiady;