Postrzegł Ares idących przeciw sobie śmiało,

Porzuca zabitego Peryfanta ciało,

A sam na nich pośpiesza. Gdy już byli z bliska,

Pierwszy on oszczep silny silną ręką ciska,

Pewny, że jego grotem Diomed polegnie.

Ponad jarzmem i lejcem środkiem pocisk biegnie,

Lecz go chwyta siedząca na wozie bogini,

Na bok zwraca i próżny boga zamach czyni.

Znowu z kolei pocisk Diomed wymierzył:

Od Pallady330 niesiony, tam oszczep uderzył,