Niech dzieci z łona matek na łup śmierci idą,

Niech z hańbą, bez pogrzebu, wyginą Trojanie,

I niechaj po nich nawet śladu nie zostanie!»

Rzekł i odmienił brata: już gniewem oddycha,

Więc próżno żebrzącego Adrasta odpycha,

Agamemnon zaś w piersiach dzidę mu utopił.

Konający padł na wznak i krwią ziemię skropił,

Król wyrwał pocisk, trupa nastąpiwszy nogą.

Wtedy się z taką Nestor344 odzywa przestrogą:

— «Rycerze! Boga wojny uczniowie, Danaje345!