Zaczekaj więc, aż zbroję na sobie zawieszę,

Lub idź, a ja za tobą nie bawiąc421 pośpieszę».

Nic Hektor nie rzekł na to, kiedy urodziwa

Słodkimi się wyrazy Helena odzywa:

— «Bracie tej, co was gubi, co zbrodnią zhańbiona!

Oby wprzód, skorom422 wyszła z mojej matki łona,

Nagły mnie porwał wicher gdzie pomiędzy skały,

Albo morze szumnymi pochłonęło wały423,

Niźlim424, nędzna, na takie puściła się kroki!

Lecz gdy mi przeznaczyły inaczej wyroki,