Słodki bardzo twój wyraz430, lecz mnie nie porusza;

Stanąć na czele Trojan goreje mi dusza,

Czekają oni wsparcia mojego oręża.

Ty staraj się, Heleno, twego zagrzać męża,

Ażeby z serca gnuśność431 wyrzucił nikczemną432:

Niżeli433 z miasta wyjdę, niech się złączy ze mną.

Ja na chwilę odwiedzę domowe pokoje,

Chcę widzieć sługi, żonę oraz dziecię moje,

Bo, czyli zdrowy z pola mam wrócić, nie zgadnę,

Czyli też pod Achajów bronią trupem padnę».