Na to Hektor, największy wódz na krwawe boje:
— «Kochana Andromacho, czuję żale twoje,
Lecz by Trojów i Trojek448 głosy mnie przebodły,
Gdybym się z dala boju chronił jak mąż podły.
Nie, nie może się serce moje upośledzać,
Chcę najżwawsze Trojany do boju uprzedzać,
Moją i ojca chwałę utrzymać przykładnie.
Wiem ja, że przyjdzie ów dzień, kiedy Troja padnie,
Kiedy wielki wielkiego ludu król polęże449,