— «Oto żona Hektora, co niegdy pod Troją
Pierwsze męże455 przechodził walecznością swoją!»
Czym obudzi ból w sercu i męża żądanie,
Który by cię w tak smutnym poratował stanie.
Lecz wprzód456 niech padnę trupem, niż ujrzę twe płacze,
Niż twe jęki usłyszę lub więzy obaczę!»
Rzekł i wyciąga ręce do swojego syna.
Krzycząc, na mamki457 łonie458 tuli się dziecina,
Ojca się kochanego przeląkłszy widoku;
Tak miedź błyszcząca straszna niemowlęcia oku