I pióra, co się wznoszą na wierzchu przyłbice.

Uśmiechnęli się z próżnej459 bojaźni rodzice.

Zaraz Hektor zdjął szyszak460, który syna trwożył,

I błyszczące pokrycie na ziemi położył,

A dawszy słodkie dziecku swemu całowanie

I kołysząc go z lekka, bogów prosi za nie:

— «Zeusie i bogowie! Niech przy waszym względzie

Syn mój między Trojany461 jak ja sławny będzie,

Niechaj z odwagą berło dziadowskie dziedziczy!

Gdy wróci z boju, pełen zwycięskiej zdobyczy,