Wróć do domu, weź w ręce kądziel465 i wrzeciono466,

Pilnuj robót służebnic, ukochana żono!

O wojnie męże niechaj Ilijonu pomną467,

A najszczególniej Hektor». Rzekł i wraz468 ogromną

Przyłbicę bierze z ziemi i kładzie na głowie.

Andromacha się wraca po smutnej rozmowie,

Ale biedna za każdym ogląda się krokiem

I rzęsistym oblewa lice469 łez potokiem.

Skoro weszła w ozdobne Hektora pokoje,

Zastała zgromadzone służebnice swoje.