Stali cicho, ni w jednym wyrzekli co słowie.

Poznał rycerz ich trudność, więc pierwszy tak powie:

— «Witajcie woźni, bogów i śmiertelnych posły!

Przystąpcie. Wy nie winni, lecz Atryd wyniosły;

Do niego ja, nie do was, mam żalu przyczynę.

Pójdź, kochany Patroklu, wydaj im dziewczynę!

Weźcie ją, ale bądźcie świadki nad mym bólem

Przed niebem i przed ziemią, i przed srogim królem:

Będzie kiedyś dla Greków Achilles potrzebny...

Złym tylko chuciom służy ten człowiek haniebny: