Póki się dzień przy świetle jutrzenki rozwijał,

Wzajemnie się srogimi razy527 lud zabijał;

Lecz gdy słońce ubiegło połowę swej drogi,

Ten, pod którego władzą i ludzie, i bogi,

Wziął złote w ręce szale, włożył dwa wyroki,

W których był oznaczony śmierci sen głęboki;

Ich ciężar przyszłość obu ludów zapowiada.

Waży je, wraz nieszczęście na Greki wypada,

Bo ich do ziemi na dół zniżają się losy,

A trojańskie się w górę wznoszą pod niebiosy.