Abyście, przedsięwzięcia mojego pamiętni,
Więcej dla uszu moich nie byli natrętni:
W równej mam nienawiści z Hadem629 obłudnika,
W którym chytrze odbiega serce od języka.
Otwieram więc myśl moją: i król wasz daremnie,
I kto z Greków rozumie, że ją zmieni we mnie.
Nie ma tu ceny męstwo, za nic krwawe znoje.
Czy kto z nieprzyjacielem ciągle toczy boje
I szuka niebezpieczeństw, czy podle tył poda630,
Dla obu tu cześć jedna i jedna nagroda,