Jednak rycerz i gnuśnik631 równie legną w grobie.

Za tyle prac i znojów cóżem zebrał sobie?

Com zyskał, w każdym boju mogąc paść bez duchu?

Jak ptaszek, mając dzieci w miękkim jeszcze puchu,

Szuka żeru, o sobie dla nich nie pamięta,

Byleby tylko lube pożywił pisklęta:

Tak ja w nocach bezsennych ciężkiem znosił trudy,

We dnie się z walecznymi potykałem ludy,

Brodziłem ustawicznie we krwi nie znużony,

Piersi moich za wasze nadstawiając żony.