Dwanaście miast dobyłem z okręty mojemi,

Jedenaściem ich pieszy zwalił na tej ziemi:

Wziąłem łupy, mogłem się zbogacić niezmiernie

Lecz wszystko Atrydowi632 oddawałem wiernie.

Siedząc przy flocie, z mojej pracy się nadymał,

Mało rozdał, a więcej dla siebie zatrzymał...

Brankę mi wziął, mnie zdradził: próżne teraz żale,

Próżno mnie szuka podejść, znam go doskonale.

Niech z wodzami, niech z tobą radzi, cny Odysie,

Jak odeprzeć te ognie, które Troja niesie.