Wtenczas, gdy oczy wszystkich ujął sen głęboki?
Czy z straży kogo szukasz? Czyli z towarzyszy?
Powiedz! Lecz do mnie, wara! Nie zbliżaj się w ciszy!»
— «O Nestorze! — król mówi. — Ty Greków nadzieja,
Oto nieszczęśliwego syna masz Atreja,
Którego, póki ciągną Mojry655 życia przędzę,
Więcej nad wszystkich Zeus przeznaczył na nędzę.
Błąkam się, sen mi słodki nie zamknie powieki,
Trwożą mnie srogie klęski wiszące nad Greki,
Upadam na umyśle, drży mi w piersiach serce,