Niech wiem, czym sama z bogiń okryta pogardą».

Kronid ciężko westchnąwszy: «Prosisz o rzecz twardą.

Jakie troski dla mojej stąd wynikną głowy!

Na niepokój mnie, córko, narażasz domowy:

Znowu się będzie trzeba z małżonką ucierać,

A i tak mi wyrzuca, żem Troję rad wspierać.

Idź, by cię nie postrzegło zazdrosne jej oko!

Prośbę twoją mam w sercu wyrytą głęboko.

Skłonię głową, byś pewna była mojej chęci;

Tej na stwierdzenie słowa używam pieczęci,