Skoro tylko pan bogów na swym zasiadł tronie,

Zdało się podejrzliwej dokuczyć mu żonie;

Postrzegła, że z nim Tetys ciche miała rady,

Takie zatem z Kronidą rozpoczyna zwady:

— «Z kimżeś to, obłudniku, rozmawiał dziś w niebie?

Beze mnie radzić skrycie rozkoszą dla ciebie.

Zawsze lubisz przed żoną chować sekret ścisły

I nigdy nie powiadasz, jakie twe zamysły».

— «O wszystkich — rzekł bóg — rzeczach być uświadomioną

Zbytni ciężar dla ciebie, choć mi jesteś żoną;