Patrząc na to Niezgoda krwawe oczy pasła,
Sama bojom przytomna724 dawała im hasła;
Insze bogi spokojnie w Olimpie siedziały,
Gdzie każdy z nich dla siebie ma pałac wspaniały...
Póki się dzień przy świetle Jutrzenki rozwijał,
Nawzajem lud srogimi ciosy725 się zabijał,
Z obu stron równa strata; ale w tej godzinie,
Gdy drwalnik obiad sobie gotuje w dolinie,
Gdy zemdlon pracą czuje swe siły na schyłku,
A wnętrze ckliwie łechce żądanie posiłku