Kiedy Zeusa twarde wyroki nie dały,

Abym dziś z Trojanami walczył przez dzień cały».

Rzekł, a biczem powoźnik bystre konie bije;

Te do naw biegną, pyszne wykręcając szyje,

Kurz im grzbiety okrywa, piana na pierś pryska,

Gdy rannego unoszą króla z bojowiska.

Hektor widząc, że Atryd z boju się oddalał,

Tak do rycerskich czynów Trojany zapalał:

— «Trojanie i Likowie! Postawcie się śmiele,

Okażcie zwykłe męstwo, wierni przyjaciele!