Musi on w niebezpiecznym znajdować się stanie.

Otoczyli go pewnie zawzięci Trojanie;

Woła wsparcia, niezdolny sam oprzeć się wielu.

Wyrwijmy go z rąk zjadłej753 tłuszczy, przyjacielu!

Choć mężny, lecz sam; liczba i mężnych zwycięża.

Ach! Żeby Grek nie płakał tak wielkiego męża!»

To rzekłszy idzie przodkiem, Ajas za nim śpieszy:

Znajdują Odyseusza wśród trojańskiej rzeszy.

A jako tłum zgłodniałych szakali krwi chciwy

Ugania za rogaczem ranionym z cięciwy754