Ten, póki siły starczą i krew nie upłynie,

Szybkim biegiem po gęstej ucieka krzewinie,

Wreszcie pada bez życia, osłabion od strzały,

Przypadają szakale, szarpią go w kawały;

Lecz gdy tam lwa srogiego przypadek zaniesie,

Lew żre zdobycz, szakale rozprysną po lesie:

Tak i liczni, i silni za Odysem idą

Trojanie, a Odyseusz śmierć odpędza dzidą;

Lecz gdy Ajas z puklerzem755, na kształt wieży, stanie,

W różne strony przelękli pierzchają Trojanie.