Skrwawionego on węża w silnej ujął szponie;

Ten drga, żyjący jeszcze, a srodze zawzięty,

Choć był ostrymi orła pazurmi przejęty,

Wykręciwszy się z tyłu, w szyję go ujada781;

Puszcza go ptak raniony, wąż wśród wojska pada,

A orzeł w chmurach smutne wydając odgłosy,

Na skrzydłach bystrych wiatrów leci pod niebiosy.

Widząc, że z nieba upadł wąż pomiędzy szyki,

Zmieszały się niemało Trojan bojowniki:

Od Zeusa przesłana ta wieszczba straszliwa.