Wtedy na walecznego wodza tak ogniście

Teucer i Ajas razem zgubny cios wymierza:

Przy piersiach Teucer strzałą w pas świetny uderza;

Cios ten mu nic nie szkodził, chociaż go nie minął:

Nie chciał Zeus, aby jego syn przy nawach zginął.

Ajas nań z dzidą skoczył, ta puklerz798 przedarła

I przecież zażartego rycerza odparła.

Uderzony, cokolwiek od bram kroku ruszył,

Cokolwiek, bo je złamać jeszcze sobie tuszył799.

Woła na swoich, myśląc o tak wielkiej chwale: