— «Cóż to, Liki, w rycerskim stygniecie zapale?

Złamałem mur, lecz tego dokazać nie mogę,

Bym własnym do naw męstwem otworzył wam drogę.

Nuż, waleczni rycerze! Wstępujcie w me ślady,

Złączone siły wszystkie zwyciężą zawady».

Na ten głos nowy zapał śmiałe przejął Liki,

Zbiegły się pod bok swego króla wojowniki.

Z drugiej strony Achaje roty swoje zwarli,

Żeby się przy tym miejscu skutecznie oparli.

Z równą mocą i męstwem walczą strony obie: