Jak łanię, psom wydartą, wysoko w paszczęce
Lwy niosą przez las krzewy823 gęstymi zarosły:
Tak trup ten bohatery wysoko podniosły.
Już przez nich zdarta zbroja z męża Ilijonu.
Syn Oileja, mszcząc się Amfimacha zgonu,
Uciął głowę Imbremu i Trojanom w oczy
Cisnął: ta na kształt kuli po piasku się toczy
I pod samymi stopy Hektora upada.
Śmierć wnuka bardziej władcę morskiego824 rozjada:
Nowym gniewem przeciwko Trojanom zawzięty,