A od ludu swojego jak bóg uwielbiony:
— «Królu! Gdzie owa dumna Greków chluba — rzecze
Grożących, że nic Troi upadku nie zwlecze»?
A wódz Kretów: — «Toasie! Mowa twoja próżna.
Mym zdaniem dziś obwiniać nikogo nie można.
Nie znamy trwogi, każdy walecznie się bije,
Nikt przed śmiercią swej głowy przez gnuśność nie kryje
Ale Zeus nas gnębi okrutnym sposobem,
On chce, aby te brzegi były naszym grobem.
Lecz ty, coś zawsze przykład waleczności dawał,