Coś i drugich zapalał, gdy który ustawał,
Dziś trwaj, zachęcaj! W męstwie jest nasza nadzieja».
Posejdon mówi znowu do Idomeneja:
— «Ach! Królu, kto się dzisiaj gnuśnością ohydzi825,
Niech tu zginie! Niech więcej ojczyzny nie widzi!
Weź twoją broń najlepszą i tu złącz się ze mną,
Będziemy oba sobie pomocą wzajemną.
I słabych broń złączoną wiele może zrobić,
A my i najdzielniejszych potrafimy pobić».
To rzekłszy, władca morza zniknął pośród rzeszy,